Witam ponownie śledzących na bieżąco naszą stronę internetową. Dziś mam dla Was wywiad z kolejnym uczniem. Tym razem jest to Szymon Adamski z klasy IIb, którego pasją jest oprócz sportu (piłka nożna – granie i oglądanie meczy) język angielski.


Aleksandra Myszor: Szymonie, ile lat i gdzie uczysz się języka angielskiego?
Szymon Adamski: Języka angielskiego uczę się już 12 lat w Szkole Językowej Helen Doron w Wieluniu.
AM: A jak właściwie zaczęła się Twoja przygoda z tym językiem obcym?
SA: Jak byłem mały to raczej nie miałem nic do powiedzenia i rodzice mnie zapisali. Tata zauważył ogłoszenie o szkole i najpierw zapisali mnie na lekcję próbną i tak to się zaczęło.
AM: I spodobało Ci się tam od początku?
SA: Tak, bo było dużo gier i zabaw, takie ciekawe rzeczy.
AM: Szymonie, a byłeś już może w Anglii? 

b_185_120_16777215_00_images_2015-02-27-wywiad-z-Szymonem.png


SA: Tak, do tej pory tylko raz. To było w marcu 2014 roku.


AM: I co Ci się najbardziej podobało?
SA: Chyba London Eye, z którego widziałem praktycznie całą panoramę miasta, bo pogoda była bardzo ładna. Ciekawie było też zobaczyć na żywo Big Ben i strażników królewskich w tych czarnych futrzanych czapkach na głowach.


AM: Czy czujesz, że język angielski masz w jednym paluszku, potrafisz porozumiewać się bez większych problemów czy jednak są jeszcze u Ciebie jakieś braki?
SA: W konkursach językowych, w których biorę chętnie udział, idzie mi średnio. Ale, jak byłem w Anglii, to bez problemu potrafiłem się dogadać. Mieszkałem u jednej rodziny angielskiej, oni mieli chyba 17-letnią córkę i nie miałem żadnych problemów w porozumiewaniu się.


AM: A co sprawia Ci największą trudność w nauce języka angielskiego?
SA: No na pewno gramatyka, te wszystkie czasy.


AM: Czy myślałeś, żeby kiedyś wyjechać z kraju w poszukiwaniu lepszych perspektyw?
SA: Oczywiście, myślałem o tym i chciałbym wyjechać  do Anglii, bo tam są dobre zarobki. Uważam, że żyje się tam lepiej niż w Polsce.


AM: A masz Szymonie rodzeństwo?
SA: Tak, mam trzyletniego brata Oliwiera i rodzice też chcą go już niedługo zapisać do Helen Doron.


AM: Czy wiesz już, co chciałbyś w życiu robić, w jakim zawodzie pracować?
SA: Jeszcze sam nie wiem dokładnie, czego chcę. Interesuje mnie informatyka.


AM: Mówiłeś, że chciałbyś wyjechać z kraju, ale czy widziałbyś się może w roli nauczyciela języka angielskiego, np. w naszym gimnazjum?
SA: No nie wyobrażam sobie siebie w roli nauczyciela, bo za duży stres to byłby dla mnie. 


AM: Skoro uczysz się już tyle lat języka angielskiego, to oczywiście uważasz, że warto uczyć się języków obcych, ale właściwie dlaczego warto?
SA: Warto, bo świat cały czas się zmienia. Być może niedługo będziemy wszyscy posługiwać się tylko jednym językiem. Warto się więc go uczyć. Stawiam na język angielski, bo wszędzie się go używa, w filmach, jest mnóstwo piosenek czy programów w tym języku. 


AM: A jak zachęciłbyś do nauki koleżanki i kolegów, którzy nie chcą uczyć się języków obcych?
SA: Tym, że jak się nauczą języka, będą mieć perspektywy do lepszej pracy, bo każdy pracodawca zwraca teraz uwagę na języki, żeby umieć się dogadać z przedstawicielami firm z rożnych krajów.


AM: A co sądzisz o języku niemieckim?
SA: No trudniej mi się go uczy, bo zacząłem dopiero w gimnazjum. Czasami mylą mi się słówka z tymi w języku angielskim, ale wiem, że też warto się go uczyć.


AM: Z mojej strony to wszystko Szymonie. Bardzo Ci dziękuję za miłą rozmowę.
SA: Również dziękuję.