I oto w „Uczniowskich pasjach” pojawiła się…. Zumba, którą właśnie jest zafascynowana Paulina Włodarczyk z klasy IIb.


Aleksandra Myszor: Paulinko, powiedz proszę, jak zaczęła się Twoja przygoda z tym tańcem?
Paulina Włodarczyk: Początek mojej przygody z Zumbą jest związany z zeszłorocznym latem, gdy zaczęłam tańczyć na xbox, to jest taka konsola. Bardzo mi się to spodobało i po prostu mnie wciągnęło.
AM: Aha, czyli nie chodzisz do żadnej szkoły tańca?
PW: No chciałabym, ale ćwiczę w domu. Mam płytę w domu i uczę się po prostu układów. Chciałabym rozwijać moją pasję, ale za bardzo nie mam gdzie. Wprawdzie w GOK-u odbywały się zajęcia z tańców, ale trudno mi było dojeżdżać.
AM: Powiedz nam proszę, skąd u Ciebie wziął się pomysł Zumby?
PW: Rok młodsza kuzynka Klaudia mi pokazała, bo sama akurat zaczęła się tym pasjonować w zeszłoroczne wakacje no i można powiedzieć, że mnie tym od razu „zaraziła”.
AM: Ćwiczycie sobie razem?

PW: Tak, jak się spotykamy, to często ćwiczymy wspólnie.
AM: A co na to Twoje koleżanki?
PW: Dziewczynom z klasy pokazałam Zumbę w szkole na zajęciach dodatkowych i też im się spodobało. Niektóre nawet podjęły się tego wyzwania.


AM: Czy można powiedzieć, Paulinko, że tancerka to Twój wymarzony zawód?
PW: Tak, chciałabym bardzo nią zostać, ale trzeba myśleć o przyszłości, o jakimś dobrze płatnym zawodzie. Chciałabym iść na ekonomię, a Zumba to właśnie taka moja pasja.


AM: A chciałabyś wziąć udział w jakimś programie tanecznym, np. w „Tańcu z gwiazdami”?
PW:  No myślę, że fajnie byłoby.


AM: A mnie nurtuje pytanie, dlaczego akurat Zumba Cię tak zafascynowała, a nie jakiś inny taniec?
PW: Ponieważ jest to połączenie tańca z fitnessem. Całe ciało staje się jędrniejsze i traci nadmiar tkanki tłuszczowej. Z Zumby płynie wiele korzyści: redukacja cellulitu, poprawa kondycji fizycznej oraz koordynacji ruchowej, zwiększenie wydajności układu krążeniowo –oddechowego, redukcja stresu czy chociażby pozytywny obraz własnej osoby. 


AM: Myślę, że to nawet dobry sposób dla tych, co chcieliby zgubić parę kilogramów, prawda?
PW: Oczywiście, w bardzo przyjemny sposób można schudnąć zamiast myśleć np. o głodówkach albo po prostu zmuszać się do aktywności fizycznej.


AM: A jak często ćwiczysz Paulinko?
PW: Teraz jak jest szkoła to rzadziej, ale w wakacje to nawet kilka godzin dziennie.


AM: A jak można byłoby w naszej szkole rozpowszechnić ten taniec?
PW: Można byłoby zorganizować zajęcia, które mogłabym w sumie poprowadzić. Dla zainteresowanych podaję link https://www.youtube.com/watch?v=R7OjJh2eJaE, gdzie można zobaczyć jeden z układów „el merenganzo”(można też wpisać tę nazwę na www.youtube.pl). Zachęcam do obejrzenia sobie w domu, jak to właściwie wygląda, a potem już do ćwiczenia.


AM: Dziękuję Paulinko za rozmowę. Bardzo mnie tym zaciekawiłaś, bo lubię tańczyć, więc sama muszę prześledzić ten link.
PW: Też dziękuję.
----------------------------------------
AM: Po obejrzeniu układu Zumby na podanym przez moją rozmówczynię linku muszę stwierdzić, że mi osobiście taka forma aktywności fizycznej bardzo przypadła do gustu. Na pewno na początek nie będzie łatwo zapamiętać te wszystkie ruchy i nadążyć za innymi, ale dla chcącego, nic trudnego. Dodatkowo udało mi się znaleźć informację, że Studio Tańca i Fitness Body Design w Wieluniu ma w swojej ofercie Zumbę. Studio podaje na swojej stronie internetowej (www.bodydesign.pl) ceny: ZUMBA
4 zaj. – 70 zł
8 zaj. – 140 zł
jednorazowe – 20 zł.
Kto wie, może kiedyś spotkamy się na wspólnych zajęciach z Zumby? :)


Kolejny wywiad pojawi się po moim powrocie do pracy. Do zobaczenia! :)